sobota, 30 listopada 2013

Baza, podkład, korektor.

 Dzisiejszy post o podkładzie, bazie i korektorze wszystko w kremowej konsystencji tak dla równowagi :)
Pan Stick od Max Factor'a posiadam ten w odcieniu True Beige 12 używam go jako bazy pod podkład. Świetnie się rozprowadza , wyrównuje koloryt , pokrywa zaczerwienienia i wszelakie niedoskonałości skóry.
Nie tworzy efektu maski odcień dla mnie idealny (mam jasna karnację) . Ma przyjemny delikatny zapach i jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość by pokryć nim całą twarz. Nie "zapycha" ! Ja mam cerę problemową więc szczególnie zwracam na to uwagę. Szczerze polecam także do cery naczynkowej bo przetestowane także na mojej Mamie, która się zmaga z tym problemem.
 Max Factor CC Cream odcień 60 medium. Uważam, że to najlepszy z tego typu produktów. Doskonałe krycie, idealna konsystencja nie za rzadka, nie za gęsta. Świetnie "wtapia" się w skórę nie tworząc efektu maski. Jedynym minusem jest trwałość , pozostaje na skórze w idealnym stanie od 2 do 3 godzin następnie zaczyna się wycierać przy najmniejszym kontakcie z dłońmi i po kilku godzinach zaczyna się wchłaniać. Moja opina co do tego to przecież sama nazwa mówi, że to krem , a krem się wchłania, ale możliwe, że się mylę.
Ostatnim kosmetykiem jest korektor w kremie z Inglot'a. Używam go tylko po to, by ukryć ewentualne cienie pod oczami z czym świetnie sobie radzi. Posiadam ten w odcieniu 66. Poręczne opakowanie w postaci słoiczka, szczelnie zakręcane, wydajny.

czwartek, 28 listopada 2013

Pielęgnacja twarzy.

Zacznijmy od określenia typu mojej cery. Mam cerę problemową, zaskórniki oraz wypryski są moim problemem, z którym zmagam się już od 3 lat. Moje problemy z cerą zaczęły się nawarstwiać, a to wszystko przez to , że ciągle dotykałam swojej twarzy w poszukiwaniu czegoś do zdrapania, takim sposobem roznosiłam bakterie, po całej twarzy i moich wyprysków było coraz więcej. Namnażały się, i namnażały! Wraz, ze zdrapywaniem powstawały czerwone plamy suchy naskórek i blizny :( Pewnego dnia powiedziałam sobie DOŚĆ! KONIEC z drapaniem i roznoszeniem tego dziadostwa! Zaczęłam swoja własna kurację, której efekty są widoczne już po miesiącu codziennego stosowania poniższych produktów.


  •  pierwszym produktem jest płyn micelarny marki BIODERMA do skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej. Ten płyn poleciłam mi do wypróbowania moja Mama z tym , że ona używa tego czerwonego do cery naczynkowej. Szczerze powiedziawszy to moja przygoda z nim zaczęła się jakieś pół roku temu kiedy, to kupiłam na promocji dwa opakowania w cenie jednego(promocje zawsze mnie kuszą :)) Zalegał sobie na półce, a ja nieświadoma , że to takie cudo przechodziłam codziennie obok obojętna. Obiecanki producenta : ma oczyszczać i odświeżać skórę nie wysuszając jej, ma działanie seboregulujące(micele zawarte w płynie maja pochłaniać zanieczyszczenia i usuwać nadmiar sebum. Moje doświadczenia : po miesiącu codziennego, rytualnego stosowania moge stwierdzic , że widzę zmiany. Prawie pozbyłam się moich blizn, pozostały jeszcze niewielkie zaczerwienienia, zaskórniki mniej widoczne , wypryski nawiedzaja tylko podczas miesiączki i szybko znikają. Dla mnie jak na razie najlepszy płyn micelarny. Musze tez zaznaczyc, że nie uzywałam go do demakijażu, więc o tym nic nie moge napisać.
  • oczywiście płyn to nie wszystko. Jest jeszcze szczoteczka do oczyszczania twarzy, moja kupiona w drogerii DM, dostaniecie ją w prawie każdej drogerii  za około 20 zł. Przy pierwszym oczyszczaniu moje wrażenie było negatywne. Włosie wydawało mi się zbyt ostre i byłam przekonana, że bardzo podrażni moja cerę, Przy kolejnych podejściach było coraz przyjemniej. Używam jej 2 do 3 razy w tygodniu, bardzo dokładnie oczyszcza i pozostawia cerę gładką oraz przyjemnie odświeżoną . Oczywiście nie trę buzi samą sucha szczoteczka używam antybakteryjnego żelu myjącego, który opisze poniżej.
  •  Antybakteryjny Żel Myjący marki Ziaja PRO element programu oczyszczającego do cery trądzikowej. Jeden z moich ulubionych. Nie pamiętam dokładnie ceny ale wydaje mi się, że ponad 20 zł pół litra. Po pierwsze wygodne opakowanie z pompką , wydajny i świetnie pachnie. Przy pomocy szczoteczki świetnie oczyszcza pozostawia wrażenie świeżości, usuwa zabrudzenia. Jedynym minusem po myciu następuje efekt ściągnięcia skóry ale ja sobie z tym świetnie radzę przy pomocy kremu Nivea Soft. Producent obiecuje zapobieganie rozwoju bakterii i odblokowanie porów oraz usuwanie nadmiaru substancji tłuszczowych bez naruszania warstwy ochronnej naskórka. Jak dla mnie zdał egzamin. Zauważyłam u siebie poprawę choć nie tak radykalną jak sobie wyobrażałam , to jestem zadowolona.
  • Peeling marki Balea jedna z moich perełek pośród produktów marki Balea. Producent wskazuje uzywać produktu jeden do dwóch razy w tygodniu ja złamałam zasadę i używam aż 4 razy :) Pięknie pachnie świetnie odświeża jest łagodny, drobno ziarnisty. 
  • Krem Nivea Soft zawsze stosuje po oczyszczaniu skóry, by nie odczuwać efektów ściągnięcia oraz nie dopuścić do przesuszenia. Przyjemny zapach, który na dłużej pozostaje na skórze.

wtorek, 26 listopada 2013

Linia Ziaja Kozie Mleko.

Z historii wiem, że już Kleopatra odkryła nawilżajace i nie tylko właściwosci koziego mleka, w którym się kąpała. Ja, odkryłam znakomite właściwości koziego mleka dzięki serii kosmetyków firmy Ziaja.
Kozie mleko samo w sobie ma właściwości natłuszczające i odmładzające.
 Ja, kupując produkty z kozim mlekiem wybrałam te marki Ziaja. Krem do rąk, balsam do ciała oraz mleczko do twarzy.
Używałam tych kosmetyków ponad pół roku.
 Mleczko do twarzy jest bardzo wydajne na ten okres zuzyłam jedno opakowanie przy codziennej pielęgnacji. Nawilża, odzywia, ujędrnia twarz. Pięknie pachnie i zapach pozostaje na skórze. Używałam go czasem na noc i czasem na dzień. Kiedy aplikowalam go na noc usuwał resztki makijażu, po całej nocy czułam jeszcze jego zapach rano. Skora twarzy rano była jędrna, gładka i nie zmeczona jak zazwyczaj.
 Balsam także pięknie pachnie. Zapach pozostaje długo na skórze. Niestety strasznie długo się wchłania ale warto poczekać bo efekt nawilżenia jest super. Używala go także moja prababcia, która ma strasznie przesuszoną skórę po kilku tygodniach widac było poprawe i efekty. Kolejny minus , jest mało wydajny i ciezko sie rozprowadza. Zuzyłam około 4 opakowan w pół roku przy codziennej pielegnacji.
Krem do rąk i paznokci jak powyższe produkty pieknie pachnie. Jest wydajny w odróznieniu od balsamu zuzyłam dwa opakowania przy kilkakrotnej, codziennej pielęgnacji. Po aplikacji dłonie, są jedwabiście gładkie i bardzo dobrze wygladają. Polecam szczególnie osobom, które maja problem z wysuszonymi dlońmi i strzępiacymi sie skórkami.

Osobiscie polecam wszystkie te produkty, mają działanie i wlaściwości jakie opisuje producent. Cena jest bardzo niska i na każdą kieszeń. Niestety nie mogę napisać nic na temat działania przeciwzmarszczkowego bo mojej skóry to jeszcze nie dotyczy.

L' Oreal Elseve Total Repair Extreme

Kupiłam jakiś miesiąc temu szampon i odżywkę z tej serii używałam do wyczerpania.
Zacznę od plusów bo jest ich mało.
Bardzo ułatwiają rozczesywanie włosów.
Mają piękny zapach który pozostaje na włosach.
Włosy po umyciu są bardzo miękkie i dobrze się układają.
Minusem tej serii jest to że produkty bardzo obciążają włosy , które po kilku godzinach po umyciu staja się sztywne i jakby przesuszone , Moim zdaniem wina nadmiaru silikonów w składzie.
Moja skóra głowy po miesiącu stosowania stała sie podrazniona i niestety wystapił łupież ;(
Producent obiecał poprawę stanu włosów ja jej nie zauwazyłam.
Nie polecam tego produktu .