czwartek, 28 listopada 2013

Pielęgnacja twarzy.

Zacznijmy od określenia typu mojej cery. Mam cerę problemową, zaskórniki oraz wypryski są moim problemem, z którym zmagam się już od 3 lat. Moje problemy z cerą zaczęły się nawarstwiać, a to wszystko przez to , że ciągle dotykałam swojej twarzy w poszukiwaniu czegoś do zdrapania, takim sposobem roznosiłam bakterie, po całej twarzy i moich wyprysków było coraz więcej. Namnażały się, i namnażały! Wraz, ze zdrapywaniem powstawały czerwone plamy suchy naskórek i blizny :( Pewnego dnia powiedziałam sobie DOŚĆ! KONIEC z drapaniem i roznoszeniem tego dziadostwa! Zaczęłam swoja własna kurację, której efekty są widoczne już po miesiącu codziennego stosowania poniższych produktów.


  •  pierwszym produktem jest płyn micelarny marki BIODERMA do skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej. Ten płyn poleciłam mi do wypróbowania moja Mama z tym , że ona używa tego czerwonego do cery naczynkowej. Szczerze powiedziawszy to moja przygoda z nim zaczęła się jakieś pół roku temu kiedy, to kupiłam na promocji dwa opakowania w cenie jednego(promocje zawsze mnie kuszą :)) Zalegał sobie na półce, a ja nieświadoma , że to takie cudo przechodziłam codziennie obok obojętna. Obiecanki producenta : ma oczyszczać i odświeżać skórę nie wysuszając jej, ma działanie seboregulujące(micele zawarte w płynie maja pochłaniać zanieczyszczenia i usuwać nadmiar sebum. Moje doświadczenia : po miesiącu codziennego, rytualnego stosowania moge stwierdzic , że widzę zmiany. Prawie pozbyłam się moich blizn, pozostały jeszcze niewielkie zaczerwienienia, zaskórniki mniej widoczne , wypryski nawiedzaja tylko podczas miesiączki i szybko znikają. Dla mnie jak na razie najlepszy płyn micelarny. Musze tez zaznaczyc, że nie uzywałam go do demakijażu, więc o tym nic nie moge napisać.
  • oczywiście płyn to nie wszystko. Jest jeszcze szczoteczka do oczyszczania twarzy, moja kupiona w drogerii DM, dostaniecie ją w prawie każdej drogerii  za około 20 zł. Przy pierwszym oczyszczaniu moje wrażenie było negatywne. Włosie wydawało mi się zbyt ostre i byłam przekonana, że bardzo podrażni moja cerę, Przy kolejnych podejściach było coraz przyjemniej. Używam jej 2 do 3 razy w tygodniu, bardzo dokładnie oczyszcza i pozostawia cerę gładką oraz przyjemnie odświeżoną . Oczywiście nie trę buzi samą sucha szczoteczka używam antybakteryjnego żelu myjącego, który opisze poniżej.
  •  Antybakteryjny Żel Myjący marki Ziaja PRO element programu oczyszczającego do cery trądzikowej. Jeden z moich ulubionych. Nie pamiętam dokładnie ceny ale wydaje mi się, że ponad 20 zł pół litra. Po pierwsze wygodne opakowanie z pompką , wydajny i świetnie pachnie. Przy pomocy szczoteczki świetnie oczyszcza pozostawia wrażenie świeżości, usuwa zabrudzenia. Jedynym minusem po myciu następuje efekt ściągnięcia skóry ale ja sobie z tym świetnie radzę przy pomocy kremu Nivea Soft. Producent obiecuje zapobieganie rozwoju bakterii i odblokowanie porów oraz usuwanie nadmiaru substancji tłuszczowych bez naruszania warstwy ochronnej naskórka. Jak dla mnie zdał egzamin. Zauważyłam u siebie poprawę choć nie tak radykalną jak sobie wyobrażałam , to jestem zadowolona.
  • Peeling marki Balea jedna z moich perełek pośród produktów marki Balea. Producent wskazuje uzywać produktu jeden do dwóch razy w tygodniu ja złamałam zasadę i używam aż 4 razy :) Pięknie pachnie świetnie odświeża jest łagodny, drobno ziarnisty. 
  • Krem Nivea Soft zawsze stosuje po oczyszczaniu skóry, by nie odczuwać efektów ściągnięcia oraz nie dopuścić do przesuszenia. Przyjemny zapach, który na dłużej pozostaje na skórze.

4 komentarze:

  1. Właśnie planuję zakup takiej szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna, baaaaardzo polecam! Waciki sobie tak nie poradzą z bakteriami i brudem. Tylko nie zraź się przy pierwszym użyciu bo troche drapie ale nie podraznia :)

      Usuń
  2. O micelu Biodermy czytałam wiele dobrego. Muszę go w końcu przetestować. Cieszę się, że kosmetyki pozwoliły Ci rozwiązać problem z cerą. Ja wciąż walczę z trądzikiem i mam nadzieję, że kiedyś pozbędę się wyprysków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest największy koszmar :( spróbuj z drożdżami, moze one Ci pomogą.

      Usuń